Zosia – samosia puka do Waszych … serc!

www.zosianowak.net

18 kwietnia 2014
by Justyna
2 Comments

Świątecznie….

Za chwilkę Święta Wielkanocne….. Czas  biegnie tak szybko….. Czasem dni mijają prawie nie zauważenie….  Dzień, tydzień, miesiąc…. Tak niedawno był styczeń a tu mamy już Wielkanoc….  Wielkich przygotowań do Świąt w naszym domu nie ma….  Jedynie mieszkanie  odkurzone bardziej niż zazwyczaj  :)   Co do potraw to też bez rewelacji….  Zwyczajnie i skromnie….  Bez szaleństw bo trzeba liczyć siły na zamiary  ;)     Ozdoby sumiennie, dokładnie  i z pasją przygotowywała Zosia na zajęciach przedszkolnych  :)   Kurczaczki,  zajączki,  koszyczki,  palemki……. kolorowała, wycinała, wyklejała !  Efekt końcowy piękny  !!! Mama oczywiście dumna bardzo !!!

Byłyśmy też szukać pisanek !  A jak !!!   Nie mamy domu ani  ogrodu w którym mogłabym ukryć jajka więc by mieć pisanki wybrałyśmy się w dalszą podróż   :)    Nawet zajączek  nam towarzyszył bo co to za zabawa jak zająca brak.   Pomagał w poszukiwaniach  jajek  :)   Ponieważ z  serca został podarowany od kochanej cioci Karolinki to  i szukanie jajek w jego towarzystwie  zakończyło się błyskawicznie !!!   Zosia wie,  że to kury znoszą jajka,  wie,  że jajka są w lodówce ale żeby tak w lesie, na trawie ????    Tego zupełnie się nie spodziewała !!!    Była więc zdziwiona i  zaskoczona  całkowicie :)     Było warto tak to zorganizować !   1-DSC_0005 1-DSC_0011 1-DSC_0015 1-DSC_1011 1-DSC_1013 1-DSC_1015 1-DSC_1017 1-DSC_1021 1-DSC_1023 1-DSC_1027 1-DSC_1031 1-DSC_1036 1-DSC_1038 1-DSC_1056 1-DSC_1086 1-DSC_1090 1-DSC_1121 1-DSC_1122 1-DSC_1112Na szczęście jajka,  które szukała  Zosia,  wykonane były z drewna  i  styropianu !!!   Jutro podmienię je na ugotowane i będziemy robiły piękne pisanki do koszyczka wielkanocnego !   A dlaczego nie były  ,,prawdziwe ,, ?    A dlatego,   że znam swoją córeczkę na wskroś i wiem,  że z tych prawdziwych nawet jajecznicy by nie było  :)    Żadne jajko nie przetrwałoby  harców  Zosi  :)    Ile razy wypadały jej z koszyczka nie liczyłam bo było to zdecydowanie za często  :)   j1 j2 j3 j4 j6Jak sami widzicie kochani  Zosia  jeszcze obchodzi się z jajkami mało delikatnie  ;)     Normalne by nie podołały !   Drewniane i styropianowe wyszły z tego bez szwanku  :)     Mam nadzieję,  że i Wy mieliście choć trochę zabawy podczas szukania  jajek.    Zosia bawiła się świetnie i jest bogatsza o kolejne wrażenia !     Dla mnie bezcenne  chwile…..!    Podziękowania dla cioci Gosi za poświęcony czas !   Po powrocie obowiązkowo trzeba było obejrzeć bajkę  Strażnicy Marzeń !  Polecam !   Jest tam i Mikołaj,  i Wróżka Zębuszka,  i Zając Wielkanocny i inni bohaterowie.  Ale  Zając to ulubieniec Zosi i bohater Świąt Wielkanocnych !  Kto nie oglądał niech spojrzy…. Bajka godna polecenia.

YouTube Preview Image

_MG_0643Kochani Życzymy Wam pięknych Świąt Wielkanocnych  !!!

Wielkanoc jest jak ludzka droga
Nikogo nie omijają :
Wielkie Piątki smutku,
Wielkie Soboty nadziei,
Wielkie Niedziele radości.
Wielkanoc jest jak nasze życie.
Niekiedy pełne bólu,
czasem zwątpienia,
lecz jakże często
niewypowiedzianego szczęścia.
Wielkanoc jest pochwałą życia.
Tego rodzącego się do;
trwania,wybaczania,
spełniania marzeń i do miłości….

Takiej przyszłości i takiego
przeżywania wraz z najbliższymi
Świąt Wielkiej Nocy…
życzymy Wam kochani i Waszym najbliższym !1-DSC_0047IMG_0650

12 kwietnia 2014
by Justyna
0 comments

Trzy wspaniałe !!!

Jak obiecałam tak też czynię !    Mam zaszczyt przedstawić Wam  trzy wspaniałe kobiety pracujące w KUL-DENT teraz już oficjalnie !!!    Tak,  byłyśmy wczoraj ponownie w tym niezwykłym miejscu !!!   Leczenie zębów Zosi nabrało rozpędu do tego stopnia,  że sama jestem zaskoczona, zdziwiona wręcz nie dowierzam…!    Jak nic spowodowane jest to fantastyczną opieką jaką tam się  roztacza  nad małym pacjentem i tym większym też !!!    Zosia,  tak bardzo odważna i dzielna ze stoickim spokojem znosi leczenie zębów !!!   Wszystkie trzy  ,,ciocie,,   stają na głowie by zminimalizować jej obawy i strach czego efektem jest wytrzymałość małej pacjentki na wszystkie konieczne zabiegi !!!    Ja, oczywiście  szalenie dumna z córki  jestem !!!    Do wyleczenia został nam już tylko jeden ząb !!!

Hura, hura, hura,  aż krzyczeć się chce,  bo jak zaczynałyśmy poszukiwania gabinetu to sytuacja mnie przerażała !!!   Perspektywa podania narkozy i usunięcie jednorazowo chorych zębów była dla mnie nie do przyjęcia.    Jak bardzo jestem wdzięczna doktorowi,  że odważył się i zechciał przyjąć Zosię,  pacjentkę wysokiego ryzyka jak to mówią lekarze.    Dziękuję !!!     Zosia kolejny raz udowodniła,  że mimo strachu potrafi znieść to co konieczne a  ja mogę być teraz  spokojna o zdrowie jej zębów.    Wszystkim polecam i to Centrum Stomatologii KUL-DENT   i tych wspaniałych ludzi,  którzy pracują tam z powołania i w służbie  drugiemu człowiekowi !    Tam nie spotkasz się z niezadowoloną miną,  burczeniem pod nosem,  tam nie odczujesz,  że ktoś zmusza się do bycia uprzejmym,  tam nie spotkasz się z niekompetencja !!!     Za to spotka cię  leczenie na najwyższym poziomie, troska, cierpliwość i wyrozumiałość !!!

A teraz  mam zaszczyt i niewątpliwą przyjemność przedstawić Wam kochani trzy wspaniałe kobiety !!!

Pierwszą z nich jest  fantastyczna Pani doktor  Anna  Wielądek – Plesiak   dla Zosi  ciocia Ania !    Pracuje z równie fantastyczną asystentką Renatą  dla Zosi  ciocią Renią !  1-DSC_0821 1-DSC_0820 1-DSC_0826 1-DSC_0827Radość Zosi po skończonym leczeniu…..bezcenna !!! Jest i nagroda za bycie  bardzo dzielną pacjentką !!!1-DSC_0829A to ciocia Renia !!!1-DSC_0834To ta ciocia zna migowy i świetnie  porozumiewa się z Zosią !!!!  Jak same obie panie pokazują na piątkę !!!!1-DSC_0833I  trzecia  fantastyczna  Pani  Małgorzata Furmann  dla Zosi  ciocia Gosia !!!    To ta ciocia wita nas ciepło i z uśmiechem, obdarowuje Zosię prezentami, dba o harmonogram naszych wizyt i z wielką dbałością ubiera  Zosię do wyjścia !!!   1-DSC_0831 1-DSC_0830Oto nasze trzy wspaniałe ciocie pracujące w KUL-DENT !!!

Kochane nasze ciocie jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko !!!   Jestem pełna podziwu i szacunku  dla Was  drogie Panie !!!   Do zobaczenie za dwa tygodnie !!!

A co poza leczeniem zębów Zosi ????    To co zwykle,  harmonogram dnia trochę poprzestawiany ale suma summarum  pracujemy na pełnych obrotach !!!   Rehabilitacja, nauka języka migowego i zajęcia przedszkolne !!!   Te ostatnie od wtorku Zosia ma ze mną bo z powodów kadrowych nasza  pani nauczycielka Iwonka nie może przychodzić  o stałych godzinach.   Zajęcia są albo od 10.00  albo od 14.30 ale Zosia ma to w nosie i w ostatnich  dniach wycina nam taki numer,  że idzie sobie spać  :)    A że ze śpiącym dzieckiem współpraca żadna więc ciocia Iwonka  nie ma po co przychodzić za to ja mam więcej obowiązków.    No mam nadzieję,  że od poniedziałku uda mi się  przekonać Zosię,  że to noc jest od spania !   Tylko pewności nie mam czy moja córka weźmie to sobie do serca i raczy posłuchać ????    Wycinanie, wyklejanie, kolorowanie, przygotowanie do pisania, odwzorowywanie, liczenie, globalne czytanie…… spadło na mnie !!!    Nie narzekam ale tęsknię za zajęciami Zosi z panią Iwonką  !!!   Może już niedługo wszystko wróci do normy !!!

Miałam zrobić wpis o naszych  małych wycieczkach ?   Tak kochani, robi się ale stwierdziłam,  że lepiej zrobię podsumowanie całej zimy !   Wszystko w jednaj pigułce !   Tylko muszę  wybrać  najfajniejsze foty a jak mnie znacie to jest ich sporo i mam z czego wybierać !!!   Już prawie się ogarnęłam i na dniach pojawi się zimowe podsumowanie !!!

I na koniec już po raz  ostatni w tym roku proszę Was o ten bezcenny 1% podatku !!!   Rozliczamy się do końca kwietna,  może ktoś z Was jeszcze nie zdecydował czy oddać albo komu oddać ten 1% podatku….   Bez Waszego wsparcia leczenie, badania czy rehabilitacja Zosi byłaby niemożliwa…..   Ja sama nie potrafię jej tego zapewnić…..   Dlatego proszę Was o pomoc…..   Tym,  którzy już zdecydowali się wesprzeć Zosię z głębi serca bardzo dziękuję !!!    Dajecie przez to Zosi nadzieję na lepsze….jutro !    Moja wdzięczność dla Was nie zna granic…!  1-DSC_0888

 

 

 

5 kwietnia 2014
by Justyna
Komentowanie nie jest możliwe

Kolejna wizyta w KUL – DENT

Po tym jak Centrum Stomatologi  KUL – DENT   (http://www.kul-dent.pl/ )   otworzyło dla nas swoje podwoje i objęło opieką Zosię,  gościmy tam regularnie lecząc jej zęby !!!    Tak było i wczoraj.   Do tej pory zębami Zosi zajmował się pan doktor Kulesza wykazując się przy tym stoickim spokojem i cierpliwością dla małej i bardzo wystraszonej pacjentki !   Oczywiście jestem panu doktorowi niezmiernie wdzięczna i składam jeszcze raz ogromne podziękowania !     Wczoraj jednak już nie pan doktor zajmował się Zosią a pani doktor.   Wcześniej nie pasowało nam umówić się do pani doktor, która jest wychwalana za cudowne podejście do dzieci i sprawianie,  że mali pacjenci  dzielnie znoszą wszystkie zabiegi.   W końcu jednak nasze drogi się spotkały i podczas wczorajszej wizyty  leczeniem zębów Zosi zajęła się już pani doktor  Anna Wielądek-Plesiak  !   Pani doktor Ania wywarła na mnie takie wrażenie jakiego dawno nie miałam okazji poczuć.   Jest po prostu niesamowita.    Swoją drogą to pan doktor ma intuicję i  wyczucie bo otacza się  niesamowitymi kobietami.    Wyobraźcie sobie,  że tam pracują same niesamowite ,, ciocie,, !!!

W recepcji pięknym uśmiechem zawsze wita Zosię  ,, ciocia,,   Małgosia,   którą to Zosia pokochała od razu !!!   Po skończonej wizycie,  Zosia przez ciocię zostaje obdarowana zawsze  prezentem w nagrodę za bycie dzielną.  Ciocia  Małgosia ma tez honorowe zadanie ubrania Zosi  w płaszczyk i czapkę !    Nikt inny tylko ta ciocia,  nawet ja poszłam w odstwakę…   Jednak pogodziłam się z tym, bo tylko super ciocie są w stanie zaskarbić sobie takie względy u Zosi !!!   Oczywiście obowiązkowo też jest przytulanie i całusy na pożegnanie !!!     Drugą niesamowitą ciocią,  którą Zosia pokochała jest  pani asystentka Renia !!!   To ta ,,ciocia,,   od pierwszej wizyty wspiera Zosię i uspokaja podczas zabiegów dentystycznych pokazując krok po kroku co będzie się działo,  pokazując narzędzia czy trzymając lusterko by Zosia mogła obserwować co dzieję się w jej buzi !    Uśmiechnięta,  pełna ciepła i wyrozumiała dla  bardzo zdenerwowanej Zosi,  minimalizuje jej strach wszelkimi sposobami !!!    No i  zna język migowy !!!

Teraz do teamu  niesamowitych cioć dołączyła pani doktor Ania,  która ma naprawdę niewiarygodne podejście do małych i jakże często trudnych pacjentów.   Miałam w głowie zupełnie inne wyobrażenie o pani doktor.   Przede wszystkim spodziewałam się kogoś starszego…!   Pani doktor to dosłownie sama słodycz i dobroć.   Uśmiechnięta,  pogodna, wrażliwa…. z cierpliwością,  która słonia mogłaby przekonać  do  latania  :)      Od czasu gdy urodziła się Zosia na swojej drodze spotkałam już dziesiątki lekarzy ale naprawdę nieliczni wywarli na mnie tak  niesamowite wrażenie.      Wszystkie trzy  ,,ciocie,, promienieją empatią jak słońce w pogodny dzień !!!

Zosia  mimo ogromnego zdenerwowania odważnie pomaszerowała do gabinetu,  wskoczyła na fotel a ciocia Renia okryła ją fartuszkiem i ubrała piękne różowe rękawiczki.   Podłączyłam pulsoksymetr by monitorować parametry i   pani doktor Ania powolutku przystąpiła do dzieła i zaczęła krok po kroku pokazywać Zosi co będzie robiła.   Oczywiście trzeba było trzymać lusterko by Zosia mogła bacznie obserwować co dzieje się z jej zębami !  Pani doktor Ania z ogromną delikatnością i wyczuciem pracowała nad zębami  Zosi,   wierciła tak delikatnie,  że Zosia prawie niczego nie czuła  :)   Często przepłukiwała buzię ale z dzielnością lwa znosiła wszystkie zabiegi.  Utwardzanie światłem było dla Zosi nowością  i zaskoczeniem  ;)   Kolorowe plomby też !!!   I wiecie co , pani doktor za jednym razem udało się zaplombować aż dwa zęby.   Mistrzostwo świata !!!   Teraz w buzi Zosi zaczyna być kolorowo !!!   Jeden ząb ma czerwony środek a drugi żółty.   Po wszystkim Zosia dostała w nagrodę bycia odważną i dzielną prezent.    Szkoda, że nie mogliście   zobaczyć jej radości,  okrzyków,  tupania i podskoków.    Swoją euforią wywołała na twarzach naszych cudownych cioć dosłownie łzy !!!    Oto jakimi wspaniałymi i wrażliwymi są kobietami.     Łzy wzruszenia i mnie trudno było opanować….   Drogie panie z KUL – DENT !    Pani doktor Aniu,   pani Reniu,  pani Małgosiu….    Jak bardzo jestem Wam wdzięczna za tak wspaniałe zajęcie się Zosią,  za ciepło i troskę jaką jej okazujecie,  za cierpliwość i uśmiech….. Nie jestem w stanie wyrazić.   Mogę tylko powiedzieć zwyczajne  DZIĘKUJĘ !!!   Teraz dumna z siebie Zosia,  wszystkim pokazuje  swoje piękne ząbki !!!     Do zobaczenia w piątek nasze wspaniałe  ,,ciocie,,  !!!!

Zdjęć nie ma,  bo oczywiście ja jestem zawsze też zdenerwowana i przejęta.    Ale obiecuję następnym razem przedstawić Wam kochani te jakże wspaniałe trzy kobiety !!!    Panu doktorowi można tylko pozazdrościć bo praca w tak cudownym towarzystwie musi być tylko przyjemnością !!!    Jeszcze raz ogromne podziękowania dla   KUL-DENT !!!

Kolejny wpis  się robi i mało w nim będzie tekstu tak dla odmiany za to dużo foto- relacji !!!   Dawno nie było  ;)    Marzec się skończył a ja zdałam sobie sprawę,  że zabrakło na blogu relacji z naszych krótkich wycieczek !!!   Będzie barwnie, radośnie i kolorowo !!!   I nie zabraknie uśmiechu Zosi !!!

Kochani i jeszcze na koniec ponawiam prośbę o ten bezcenny dla nas 1% podatku.    Marzy mi się zabrać Zosię na turnus rehabilitacyjny…. może  w przyszłym roku będzie to możliwe ???    Zawsze jest tak, że po  zaksięgowaniu 1% na subkonto muszę obliczyć  miesięczne koszty  leczenia, badań i rehabilitacji Zosi i pomnożyć przez 12 miesięcy….  Często jest tak, że nie starcza na tak długi czas pieniędzy….   Więc o zabraniu Zosi  na turnus nigdy nie marzyłam, nie pisałam, nie prosiłam….

Jeżeli możecie,  proszę,  wesprzyjcie leczenie i rehabilitację Zosi….  Pomóżcie  jej zdobyć,  kolejny szczyt swojej niedoskonałości….!  1-DSC_0206-002

 

31 marca 2014
by Justyna
4 Comments

Rehabilitacja niezbędna !

W Sejmie strajkują rodzice niepełnosprawnych dzieci…. Oczywiście,  że się z nimi solidaryzuję,  wspieram i popieram jak tylko mogę !   Nie mogę tam być niestety ale walczą dla siebie i dla nas….  A walka toczy się o najwyższą stawkę !  O godne życie dla naszych dzieci,  ich leczenie i rehabilitację !  O to,  by głodowe świadczenia zostały podniesione….  Przecież za to co w tej chwili otrzymujemy nie jesteśmy w stanie zapewnić naszym dzieciom nawet minimum jakiego potrzebują….  Gdyby nie Fundacje,  gdyby nie ludzie dobrej woli Zosia……….. nie byłoby Zosi….!    Pisałam o tym wielokrotnie, wielokrotnie też tłumaczyłam tym,  co rzucają  ,,mięsem,,  i wytykają to jak Zosia wygląda.   Dlatego dziś ponieważ wydarzyło się coś na co Zosia bardzo długo i ciężko pracowała wytłumaczę jeszcze raz !

To,  że  moja córka dziś tak wygląda to nie przypadek !!!   Po pierwsze miała nie przeżyć !!! Po drugie miała być upośledzona umysłowo i ruchowo !!!    Nie jest !!!   Dlaczego ???  Ponieważ  dopisało jej szczęście !   Ponieważ  los był łaskawy ! Ponieważ  wydarzył się cud !!!   Ponieważ  ofiarność ludzi pozwoliła mi zabrać ją do Monachium i umożliwić jej walkę o życie !!!   Ponieważ  się nie poddała !!!   Jak widzicie dużo tych ponieważ….   Mogłabym tak wyliczać jeszcze długo….   Mając dwa lata uczyłam swoją córkę trzymać głowę, kulać się z boku na bok,  siadać,  stać….chodzić zaczęła mając dwa lata i cztery miesiące !!!   Po kilka kroków ale dla nas rodziców był to cud !!!  Wtedy miała jeszcze obydwoje rodziców….  Po tym wszystkim co przeszła  małe były szanse by funkcjonowała normalnie…..Zdjęcie033

Ale zawsze była nadzieja,  której nie traciliśmy,  bo wiedzieliśmy jedno- Zosia to wojowniczka !   Setki godzin rehabilitacji,  ból,  cierpienie,  łzy i pot które jej towarzyszyły opłaciły się.   Dziś wszyscy widzą dziewczynkę,  która wygląda jak zdrowe dziecko !!!   Biega,  jest radosna i uśmiechnięta !!!   Ale czy  ktoś w ogóle  pomyśli  ile musiała przejść by tak się stało ?????   Tak !    Zosia nie jeździ na wózku inwalidzkim,  nie jest  ,,warzywem,,  jak niektórzy określają dzieci leżące,  nie ma uszkodzeń mózgu….    Straciła  ,,TYLKO,, słuch…. !    Co będzie po kolejnej operacji tego nie wiem,  nikt nie wie i nikt nie da gwarancji na to,   czy Zosia ją przeżyje i jaki będzie jej stan po…..   Dla nas liczy się to co mamy dziś…!Zdjęcie018

Jednak mimo całej siły jaką Zosia w sobie ma,   mimo jej zawziętości,  waleczności i samozaparcia nie udałoby się tego osiągnąć bez  wzmożonej rehabilitacji na każdej płaszczyźnie !!!    Te setki godzin ciężkich ćwiczeń,   które ma za sobą spowodowały to,   że dziś taki jest jej stan !    To nie przyszło samo,  nie spadło z nieba !!!   Ile wydałam pieniędzy na rehabilitację ???   Nie zliczę !!!   Nawet nie próbuję !!!  To rocznie tysiące złotych…..których ja nie mam a które zostały ofiarowane na subkonto Zosi w Fundacji czy to z  1%  czy z wpłat indywidualnych !!!    Oto dlaczego Zosia tak wygląda !!!   Bo miałam  możliwość i środki finansowe  by moja córka mogła ciężko pracować pod okiem specjalistów na swoją dzisiejszą sprawność !!!   Bo ludzie dali jej szansę wpłacając pieniądze !!!Zosia30

Zosia nie dogoniła jeszcze swoich rówieśników….  Nigdy się nie łudziłam i nie oszukiwałam, że tak będzie….  Jestem dla niej pełna podziwu bo osiągnęła więcej niż jakikolwiek lekarz przewidywał !!!    Na wielu płaszczyznach prawie nadrobiła straty ale na wielu nigdy ich nie nadrobi.   Jej motoryka duża jest zaburzona ze względu na złe napięcie mięśniowe w lewej stronie ciała i  utratę słuchu.    Jej ruchy nie są tak pewne i skoordynowane jak dzieci zdrowych  i w jej wieku….   Często się chwieje,  jest mniej pewna swojego ciała,   czasem się przewraca na prostej drodze…. Ale zawsze wstaje,  otrzepuje brud z kolan i rusza naprzód !!!     Swoją determinacją uczy mnie i daje mi przykład by się nie poddawać !   Ciężko pracuje każdego dnia i zaskakuje mnie swoją wytrzymałością i charakterem !   A wierzcie mi charakter to ona ma !!!    Dla mnie była, jest i zawsze będzie bohaterką !!!

Dlaczego dzisiejszy wpis jest taki a nie inny ???   Dlatego by uświadomić Wam jak bezcenna jest rehabilitacja !!!   Bo to dzięki niej to co na pozór wydaje się niemożliwe do osiągnięcia,   dzięki rehabilitacji właśnie staje się możliwe !!!    By w pełni Wam uświadomić  moc rehabilitacji  opowiem Wam o dzisiejszym sukcesie Zosi !!!

Wielu z Was uzna to za bzdurę albo coś tak oczywistego jak oddychanie czy mówienie co i w naszym przypadku nie jest oczywistym a bezcennym skarbem  !!!!   Przecież by Zosia samodzielnie zaczęła oddychać,  bez respiratora -  czekałam miesiącami…    By zaczęła mówić….. cóż ,  mogę czekać latami a i tak nie mam pewności czy tak będzie….    Pisałam o zaburzonej motoryce dużej u Zosi,  mała motoryka też wymaga rehabilitacji.  Dlatego terapia ręki to codzienność.   Wiecie,  że Zosia ma kłopoty z wycinaniem,   choć dziś znacznie mniejsze niż pół roku temu !  Potrafi już samodzielnie wyciąć kwadrat czy koło.   Do dziś nie potrafiła jednak przewlec guzika przez szlufkę !!!    Do dziś,  bo to właśnie dziś – pokonała kolejną przeszkodę !!!    I tak jak u Zosi wymagało to nakładu ciężkiej pracy,  ćwiczenia dłoni i palców,  stymulowania ich poprzez rozmaite ćwiczenia,  tak u zdrowych dzieci jest to po prostu kolejny etap rozwoju nad którym większość rodziców się nawet nie zastanawia.   Ot,  przychodzi taki czas,   że dziecko zdrowe potrafi zapiąć sobie sweterek,  który jest na guziki i jest to zapewne wcześniej niż gdy ma prawie 7 lat !!!    Dla Was rodziców,  którzy macie to niewiarygodne szczęście mieć zdrowe dzieci,  wiele takich momentów może nawet pozostaje niezauważone.   Dla wielu z Was piszę dziś banały, bzdury i pierdoły….   A dla mnie,  mamy Zosi jest to coś wspaniałego i  cudownego !    Jestem szczęśliwa i tak bardzo dumna bo moja córka potrafi po tylu miesiącach ćwiczeń zapiąć swój sweterek na guziki !!!    Zrobiła kolejny wieli krok, ciężko pracowała na kolejny sukces a radość miała z tego tak ogromną,  że wierzcie lub nie ale łzy same pociekły mi po polikach….  Była tak bardzo z siebie dumna, że już umie, że już to potrafi zrobić sama bez mojej pomocy !!!   Jej oczy błyszczały ze szczęścia a buzia była uśmiechnięta od ucha do ucha !!!

Oto -  jak żyjemy !  Oto – na co tak ciężko pracuje Zosia !   Oto – co dla nas jest radością, szczęściem…..  Móc samemu zapiąć  sweter czy cokolwiek na guziki !!!    Oto -  kolejny krok Zosi do samodzielności….!   Już potrafi zrobić to SAMA !!!    OTO – MOC REHABILITACJI  !!!     Małymi krokami do samodzielności nakładem ciężkiej pracy !!!    Ale i pieniędzy….   To co dziś oferuje NFZ,  to ochłapy a nie rehabilitacja ! To żenada bo taka rehabilitacja 4 godziny w miesiącu   w niczym nie pomoże !   Równie dobrze może nie być jej wcale.    By cokolwiek dziecko mogło osiągnąć to potrzeba kilka godzin tygodniowo ćwiczyć z dzieckiem…. !  To co nam oferują po prostu nie wystarcza by zatrzymać chorobę a co dopiero mówić o jakichkolwiek postępach dziecka !!!

Wielu z Was ocenia nas po wyglądzie….  Wielu krzyczy,   że prosimy o pieniądze i żyjemy jak paniska !!!    Czy naprawdę tak myślicie….???   Czy myślicie, że nam jest łatwo ????    Zdaniem wielu z Was nic nam nie wolno…. !   Nie wolno nam kupić dziecku nowej zabawki !  Nie wolno nam pojechać z dzieckiem na wakacje !   Nie wolno nam żyć normalnie ????    Czy naprawdę tak ma wyglądać nasze  życie ?    Mnie nie stać na to by kupić Zosi prezent…. o wakacjach  dla niej już nie marzę !    Ale jeżeli znalazłby się ktoś,  kto opłaciłby nam  choć trzydniowy wyjazd gdziekolwiek,  to uważacie że naprawdę nie wolno mi z chorą córką nigdzie pojechać ????    Bo jak proszę o pomoc w leczeniu,  rehabilitacji czy w tym najtrudniejszym – ratowaniu jej życia,   to już nie wolno mi dać córce namiastki normalności ?????      Zosia  wyrosła ze swojego rowerka !!!     Kółka to 12 więc nie dziw,  że wyrosła !    Rowerek ten był prezentem od niemieckiej fundacji przywiezionym z Berlina w 2010 roku.    Prawda jest też taka,  że Zosia  jeszcze nie potrafi jeździć na rowerku nawet z bocznymi kółkami.    Na tym już  nie mogę jej  uczyć  jeździć bo obija kolanami o kierownicę.     Niestety,  nawet jak uda mi się go sprzedać to i tak nie jestem w stanie  kupić jej większy rower !   Teraz  rower dla Zosi musiałaby mieć koła o 18  a ceny tych rowerów przerażają.    Ale tak się zastanawiam,  jeżeli jakimś cudem udałoby mi się po miesiącach upychania grosza do grosza kupić swojej córce rower czy mi wolno ???   Czy mogę wyjść z Zosią na dwór i uczyć ją jeździć ???  Czy społeczeństwo mnie nie zlinczuje ???    No jak , prosi o pieniądze na leczenie a stać ją na rower – mówili by !!!     Czy naprawdę my nie możemy mieć choć namiastki normalnego życia ???    Po tym wszystkim co za nami,  po trudzie naszej codzienności i tym co przed nami ???   Czy mi  naprawdę nie wolno choć spróbować uszczęśliwić swoją córkę ?????   Czy muszę tłumaczyć się ze wszystkich wydatków i ciągle być pod ostrzałem i oceną !!!   Bo mam chore dziecko,  bo proszę o pomoc to niczego już mi nie wolno ???   Mam chodzić w worku pokutnym,  zapłakana,  zrozpaczona,  mam się czuć winna,  gorsza,  beznadziejna i bez prawa do namiastki normalności ???    Nasza codzienność i bez tego jest trudna….!   Może nie jestem wartościowa dla państwa i produktywna  ale czy to daje prawo komukolwiek nazywać mnie i moje dziecko pasożytem do odstrzału ????

Dziś mimo tego wszystkiego w okół  jestem szczęśliwa choć pewnie tego też mi nie wolno !!!    Może szczęście jest nam zakazane ????  Ale przecież nie od dziś wiadomo,  że szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko !   A mnie do szczęścia niewiele potrzeba !   Móc od czasu do czasu sprawić radość swojej córce !  Ot – tyle !!!   Nie mam wygórowanych marzeń.  Są zwyczajne – jak każdej mamy,  choć dotyczą nadzwyczajnej dziewczynki ……!

Oto duma i radość Zosi !   Dla mnie – piękno w najczystszej postaci !!!1-DSC_0765 1-DSC_0766 1-DSC_0750 1-DSC_0754 1-DSC_0757 1-DSC_0759 1-DSC_0760 1-DSC_0769 1-DSC_0772 1-DSC_0775 1-DSC_0777 1-DSC_0783 1-DSC_0787

 

 

 

 

23 marca 2014
by Justyna
2 Comments

Każdy popełnia błędy…..

Teraz bezpośrednio do pana Macieja !   Na pierwszej stronie tego blogu są wszystkie najważniejsze informacje o Zosi.   Zamieszczone w kolumnie po prawej stronie !!!   Jest krótka informacja o blogu,  o Zosi i o mnie !   Ale pan jak nic przeczytał kolumnę tylko z wpisu a nie spojrzał na dwie kolumny mniejsze !   No i górny pasek z zakładkami  gdzie jest cała historia  walki Zosi !!!    I oto co wynikło z pana wizyty tutaj.

Bez zapoznania się  z podstawowymi informacjami o Zosi obraził pan ją !!!    Jak ktoś nie chce to nie zobaczy…..   Można też patrzeć i nie widzieć !!!   Jak można obrazić sześcioletnie dziecko ?   Czy to dowartościowuje ????  Oto morał z całej tej historii !   Zanim pan  kogoś obrazi radzę  dowiedzieć  się o nim czegoś  więcej.   Niech pan nie  obraża z biegu !   To nie maraton.  Nie można wpaść  do czyjegoś życia na kilka chwil i zrobić coś takiego…. Nie pomyślał pan  o tym zupełnie….   Nie zbulwersowałoby mnie to,  nie zabolało tak bardzo,  gdyby obraził pan mnie !   Ale uderzył pan w moją jedyną córeczkę…. I jeszcze jedno na zakończenie – Zosia jest BOHATERKĄ !   Była,  jest i dla mnie na zawsze pozostanie.  Przejść przez to co ona , wygrać dwukrotnie walkę o życie i być dziś w takim stanie jakim jest to czyste bohaterstwo.  Poniosła ogromną stratę…….nieodwracalnie straciła słuch…. nie mówi….  Proszę,  by następnym razem się pan dokładnie zastanowił zanim zechce pan obrazić kogokolwiek.

Ponieważ jednak do pana dotarło co tak naprawdę się stało,  zreflektował się pan i zadeklarował oddanie tego jakże cennego dla nas 1%  jestem skłonna panu wybaczyć…… Co łatwe nie jest !  Ale jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy.   Ja też je popełniam….  Więc wybaczam  !  Jak nic dostał też pan burę od Anetki  a to już dla mnie pełna forma rekompensaty  ;) !  Anetko dziękuję !   Aniu i Tobie dziękuję !   Obie jesteście niesamowite !!!

Panie Macieju co do kościoła cóż, każdy ma prawo mieć swoje poglądy i ja pana poglądy  szanuję. Od wielu lat powtarzam, że biurokracja Pana Boga na ziemi to straszna pomyłka !  Tak było, jest i jak nic pozostanie….

Skopiowałam  c.d rozmowy z  facebook  by sprawiedliwości stało się zadość.

Dziewczyny, jeszcze raz wieki szacunek dla Was !

Panie Macieju, pozdrawiam i za ten 1% dla Zosi  bardzo dziękuję !

 

 

Zosia się pięknie uśmiecha od rana Podajcie dalej te promyki słońca
Zdjęcie użytkownika Krzysztof Nizio.
1 stycznia o 00:00
Weźmiesz udział

1-DSC_0888